Artykuł
8 min czytania

Ile przetargów w Polsce ma tylko jedną ofertę? Analiza 420 tysięcy postępowań

Przetargi publiczneKonkurencja w przetargachPrzetargi z jedną ofertąDane o przetargachAnaliza rynku przetargów
Minerva Team

Minerva Team

The Minerva product and content team.

Zespół firmy przy stole analizuje dokumentację przetargową, jedna osoba robi notatki, druga pracuje na laptopie

Data analizy: luty–wrzesień 2026 · Ostatnia aktualizacja: 25 września 2026

W wielu firmach panuje przekonanie, że przetarg publiczny to walka kilkunastu wykonawców o jeden kontrakt. Dane z rynku pokazują inny obraz. Przeanalizowaliśmy 420 886 polskich postępowań w reżimie ustawy Prawo zamówień publicznych i policzyliśmy konkurencję tam, gdzie toczy się naprawdę: na poziomie pojedynczej części zamówienia. Wynik: 40,3% części rozstrzyga się przy jednej ofercie. Taki rozkład nie oznacza pustego rynku ani łatwej wygranej. Oznacza, że wolnej przestrzeni bywa więcej, niż zakłada większość firm, które w ogóle nie składają oferty. Żeby ją wykorzystać, trzeba tylko trafnie ocenić, w których postępowaniach rzeczywiście warto złożyć ofertę.

Czy to dużo danych?

Tak. Analiza obejmuje 420 886 polskich postępowań w reżimie ustawy Pzp, dla których mamy dane o liczbie złożonych ofert, z lat 2021–2026. Dla porównania: w reżimie ustawy Pzp udziela się w Polsce rocznie rzędu 150 tysięcy zamówień. W latach 2022 i 2023 nasze dane obejmowały około 45% rocznego wolumenu rynku, a w 2026 roku, już za same siedem miesięcy, około 54%. To nie jest próba losowa, tylko to, co realnie udało się zebrać ze źródeł publikujących protokoły z otwarcia ofert, ale skala pozwala mówić o trwałych wzorcach, a nie o pojedynczych przypadkach.

Postępowanie z jedną ofertą: co to właściwie znaczy

Konkurencję liczymy na części, a nie na całe postępowanie. Część to wydzielony pakiet w ramach jednego przetargu, z osobnym zwycięzcą: szpital kupujący 40 leków ogłasza zwykle 40 części. To jest jednostka, o którą wykonawca realnie rywalizuje. Postępowanie z jedną ofertą to takie, w którym do danej części wpłynęła dokładnie jedna oferta, więc zamawiający ocenia i zwykle wybiera jedynego wykonawcę.

Jedna oferta ma dwa źródła, które warto rozróżnić. Pierwsze to realnie niska konkurencja: w danym zakresie działa mało firm albo mało z nich ma w danym momencie wolne moce. To jest przestrzeń, którą przygotowany wykonawca może zająć. Drugie to bariery wpisane w samo postępowanie: wysokie lub wąsko określone wymagania, których nie spełnia większość wykonawców, albo budżet niski wobec realnych kosztów. Wtedy samo złożenie oferty nie wystarcza, bo trzeba jeszcze spełnić warunki i zmieścić się w cenie. Dlatego przed decyzją warto ustalić, z którym z tych dwóch przypadków mamy do czynienia.

Co pokazują dane: skala jednej oferty

W analizowanej bazie 40,3% części rozstrzyga się przy jednej ofercie, czyli z jednym oferentem. Mediana liczby ofert na część wynosi 2, a średnia 2,79. Średnią zawyżają nieliczne części z bardzo dużą liczbą ofert, dlatego to mediana lepiej opisuje typowy przetarg. Dwie na trzy części rozstrzygają się przy najwyżej trzech ofertach.

Liczba ofert na częśćUdział części
1 oferta40,3%
2 oferty20,1%
3 oferty13,4%
4–5 ofert14,5%
6 ofert i więcej11,6%

Co na to Urząd Zamówień Publicznych

Urząd Zamówień Publicznych od dawna sygnalizuje, że w Polsce blisko połowa krajowych postępowań kończy się jedną ofertą, co jest najwyższym udziałem w Unii Europejskiej, i traktuje to jako problem konkurencyjności. Prezes UZP Agnieszka Olszewska zapowiada analizy przyczyn, a nowelizacja Prawa zamówień publicznych z 9 września 2025 roku, wpisana w dyskusję o polonizacji zamówień, ma między innymi ograniczyć presję cenową ze strony wykonawców spoza Unii.

UZP liczy na poziomie całych postępowań, my na części, i to główne źródło różnicy między naszymi 40,3% a urzędową połową. Kierunek jest jednak ten sam: konkurencja bywa cienka. Dla wykonawcy to nie problem, lecz otwarta przestrzeń, o ile trafnie oceni, gdzie rzeczywiście warto złożyć ofertę.

Branże, w których konkurencja jest najmniejsza

Rozkład jednej oferty różni się mocno między branżami. Poniżej odsetek części z jedną ofertą w pięciu grupach CPV o najniższej konkurencji (liczone tylko dla postępowań z jednym kodem CPV).

  • Urządzenia medyczne, farmaceutyki i produkty do pielęgnacji (CPV 33): 70,4%
  • Aparatura laboratoryjna, optyczna i precyzyjna (CPV 38): 58,9%
  • Usługi informatyczne (CPV 72): 58,4%
  • Usługi naprawcze i konserwacyjne (CPV 50): 57,6%
  • Usługi opieki zdrowotnej i społecznej (CPV 85): 52,8%

Branża medyczna to jednocześnie największa próba, ponad 37 tysięcy części, i najniższa konkurencja: 70,4% części rozstrzyga się tam przy jednej ofercie. Szpital kupujący kilkadziesiąt pozycji ogłasza tyleż części, a do większości zgłasza się jeden dostawca.

Gdzie są pieniądze, a gdzie konkurencja

W analizowanej próbie rozstrzygnięto kontrakty o łącznej, zaobserwowanej wartości 47,5 mld zł w blisko 61 tysiącach części. To suma cen ofert, które wygrały, a nie wartość całego rynku. Najważniejsze jest to, że pieniądze i konkurencja nie idą w parze.

Największa branża polskich zamówień, roboty budowlane, to około 11,0 mld zł obserwowanej wartości i zarazem największy tłok: tylko 13,2% części ma jedną ofertę. Druga co do wielkości, medyczna, to około 7,1 mld zł i jednocześnie najbardziej pusty rynek, z 70,4% części przy jednej ofercie. Wielkość kontraktu nie mówi więc, gdzie będzie tłok. Rozdziela to branża.

Kiedy jedna oferta to realna szansa

Nie każde postępowanie z jedną ofertą jest tak samo warte startu. W części po prostu brakuje chętnych, w części decyduje wysoka poprzeczka wymagań albo napięty budżet. Dane pomagają rozpoznać, z czym mamy do czynienia.

  • Nikt nie złożył oferty. 54,6% unieważnień to art. 255 pkt 1 ustawy Pzp, czyli brak jakiejkolwiek oferty. Łącznie 73,5% unieważnień to albo brak ofert, albo odrzucenie wszystkich złożonych: w obu wypadkach zamawiający chciał kupić i nie miał od kogo. To najsilniejszy dowód realnie wolnej przestrzeni, a takie postępowania są zwykle powtarzane, więc warto je obserwować.
  • Wysoka poprzeczka wymagań. Często niską liczbę ofert tłumaczą warunki udziału: wymagane referencje, certyfikaty, doświadczenie albo zdolność do realizacji w krótkim terminie. Zanim zainwestujesz czas w ofertę, sprawdź, czy spełniasz te warunki, bo to one najczęściej przesądzają, kto w ogóle może wystartować.
  • Budżet za niski. 20,0% unieważnień to art. 255 pkt 3, czyli najlepsza oferta przekracza możliwości finansowe zamawiającego. Tu konkurencja istnieje, brakuje pieniędzy, więc to inne ostrzeżenie niż pusty rynek.

Skala zjawiska jest konkretna: mniej więcej co dziesiąta część kończy się unieważnieniem, a w około 5% wszystkich części zamawiający chciał kupić i nikt się nie zgłosił. Branże z najwyższym odsetkiem jednej oferty to w dużej części te same, w których najczęściej nie wpływa żadna oferta: naprawy i konserwacja to 57,6% jednej oferty i 20,1% unieważnień, medyczna 70,4% i 13,5%. To nie są rynki, na których trudno przebić się przez konkurencję, tylko takie, na których chętnych po prostu brakuje.

Właśnie taką ocenę Minerva wykonuje na pełnej dokumentacji: czyta całe SWZ, załączniki i wzór umowy, zestawia zamawiającego, dotychczasowych wykonawców i grupy CPV, i podpowiada, czy w danym postępowaniu realnie warto złożyć ofertę.

Dlaczego firmy nie startują, mimo realnej szansy

Jeśli w wielu częściach ofert jest tak mało, powstaje pytanie, dlaczego firmy nie korzystają z tej przestrzeni. Powodów jest zwykle kilka.

  • Założenie o dużej konkurencji. Wiele zespołów odrzuca postępowanie na wczesnym etapie, zakładając, że konkurencja w przetargach jest zbyt duża, choć rzetelna ocena szans zajmuje kilka minut i często prowadzi do innego wniosku.
  • Postępowanie nie dociera do zespołu. Część ogłoszeń pojawia się w źródłach, których nikt nie sprawdza na bieżąco. Bez monitoringu wielu źródeł takie przetargi po prostu przechodzą bez oceny.
  • Brak czasu na pierwszy przegląd. Przeczytanie SWZ, załączników i wzoru umowy zajmuje godziny, więc zespół ocenia tylko część dostępnych postępowań, a resztę pomija z braku czasu.

Część obaw okazuje się w danych przesadzona. Rynek zamówień publicznych jest otwarty dla mniejszych firm: 88,4% ofert składają małe i średnie przedsiębiorstwa, a konsorcjum nie jest warunkiem startu, bo konsorcja to jedynie 2,5% oferentów i w 97,5% przypadków startuje pojedyncza firma. Ceny też nie zbiegają się do jednej wartości: mediana różnicy między najtańszą a najdroższą ofertą w tym samym postępowaniu to 35,5%, a rozrzut cen bywa znaczny. Jednocześnie oferty rażąco odbiegające w dół podlegają procedurze wyjaśnienia rażąco niskiej ceny, w której wykonawca musi uzasadnić kalkulację, więc schodzenie poniżej realnych kosztów nie jest drogą do wygranej. Liczy się za to poprawność oferty: około 10,3% ofert jest odrzucanych, zanim ktokolwiek porówna ceny.

Czy naprawdę zawsze wygrywa najtańszy

Kryteria oceny wyciągnęliśmy z dokumentacji każdego postępowania, więc pytanie o cenę można rozbić, zamiast uśredniać. Wyłącznie ceną ocenia oferty 29,6% postępowań, a typowa waga ceny to 60%. Ale nawet tam, gdzie są kryteria pozacenowe, a to siedem postępowań na dziesięć, najtańsza oferta i tak wygrywa w 81% przypadków. Kryteria jakościowe zmieniają wynik mniej więcej w jednym przetargu na pięć.

Liczba oferentów też ma znaczenie. Przy dwóch ofertach najtańsza wygrywa w 87,7% przypadków, przy ośmiu i więcej już w 72,9%. W cienkim polu liczy się przede wszystkim cena, w zatłoczonym zaczyna ważyć jakość. To kolejny argument za wchodzeniem tam, gdzie konkurentów jest mało.

Jak w minutę sprawdzić własną branżę

Średnia rynkowa to jedno, a Twoja branża to drugie. Rozkład liczby ofert w budownictwie wygląda inaczej niż w medycynie czy IT, a nawet w obrębie jednej branży różni się między województwami.

Najszybszym sposobem na sprawdzenie własnego rynku jest bezpłatny raport w Playground. Wpisujesz adres strony firmy, a raport pokazuje realne postępowania z ostatnich 30 dni dopasowane do profilu, ich łączną wartość, rozkład regionalny oraz to, ile postępowań w Twojej branży miało tylko jedną ofertę. Raport powstaje w niecałą minutę, bez zakładania konta i bez rozmowy z handlowcem.

Wystarczy adres strony. Minerva czyta ofertę i realizacje firmy, więc nie trzeba znać kodów CPV ani niczego opisywać. Po potwierdzeniu profilu otrzymujesz pełny raport rynku na ekranie.

Zobacz, kto wygrywał w Twojej branży

Raport pokazuje też, które firmy w ostatnim półroczu wygrywały postępowania w Twojej branży. To najszybszy sposób, by rozpoznać realnych konkurentów, zobaczyć, jak wyceniają podobne zamówienia, i ocenić, gdzie masz przewagę, zanim zdecydujesz o starcie. Jak czytać te dane i przełożyć je na własne oferty, opisujemy w poradniku o analizie wygranych ofert konkurencji.

Sprawdź swoją branżę w Playground i zobacz, ile realnych postępowań i jaką wartość ma rynek dopasowany do Twojej firmy: wygeneruj bezpłatny raport.

Metodologia i źródło danych

Analiza obejmuje 420 886 polskich postępowań w reżimie ustawy Prawo zamówień publicznych, dla których dysponujemy danymi o liczbie złożonych ofert. Odsetek postępowań z jedną ofertą liczymy na części, a nie na całe postępowanie: część jest tym, o co realnie konkuruje wykonawca, a przetarg podzielony na kilka części, w którym do każdej wpłynęła jedna oferta, w statystyce liczonej na postępowania wygląda na konkurencyjny. Liczba ofert pochodzi z protokołów z otwarcia ofert (art. 222 ust. 5 Pzp), a tam, gdzie ich brak, z ogłoszeń o wyniku postępowania. Kluczowa liczba, 40,3%, pochodzi z okna od lutego do września 2026 i została policzona na 154 251 częściach.

Tam, gdzie mogliśmy zestawić nasze liczby ofert z danymi Urzędu Zamówień Publicznych, na 4 703 częściach, zgodność wyniosła 97,0%. Każda liczba w raporcie Minervy ma jawnie wskazane pokrycie danych, a odpowiedzi generowane przez AI są opatrzone cytatami z dosłownym fragmentem i nazwą dokumentu źródłowego, a przy ofertach także numerem strony, dzięki czemu podstawę wyniku można sprawdzić samodzielnie.

Najczęstsze pytania

Ile przetargów w Polsce ma tylko jedną ofertę?

W analizowanej bazie 40,3% części zamówień rozstrzyga się przy jednej ofercie. W części branż udział ten jest znacznie wyższy: w branży medycznej sięga 70,4%, a jedna oferta jest tam regułą, a nie wyjątkiem.

Dlaczego 40,3%, a nie blisko połowa?

Bo liczymy na części, czyli na realną jednostkę konkurencji, a Urząd Zamówień Publicznych podaje odsetek na poziomie całych postępowań. Postępowanie podzielone na pięć części, w którym do każdej wpłynęła jedna oferta, w statystyce na postępowania wygląda jak konkurencyjne. To inna jednostka i inna populacja, więc obu liczb nie należy zestawiać wprost, ale kierunek jest ten sam.

Czy jedna oferta w przetargu oznacza, że nie warto startować?

Nie w sposób automatyczny. Niższa liczba ofert w segmencie zwykle oznacza mniejszą konkurencję i wyższą szansę na wygraną dla firmy, która złoży poprawną, kompletną ofertę. Warto jednak sprawdzić, czy jedna oferta wynika z realnie niskiej konkurencji, czy z wymagań lub budżetu, które zawężają krąg wykonawców. To rozróżnienie jest ważniejsze niż sama liczba ofert.

Czy trzeba startować w konsorcjum?

Nie. Konsorcja stanowią jedynie 2,5% oferentów, a w 97,5% postępowań startuje pojedyncza firma. Do tego 88,4% ofert składają małe i średnie przedsiębiorstwa. Konsorcjum bywa potrzebne przy dużych, złożonych zamówieniach, ale nie jest warunkiem wejścia.

Czy zawsze wygrywa najtańszy?

Nie zawsze, ale najczęściej. Nawet w postępowaniach wielokryterialnych, a jest ich siedem na dziesięć, najtańsza oferta wygrywa w 81% przypadków. Im więcej oferentów, tym częściej o wyniku decyduje jakość: przy dwóch ofertach cena przesądza w 87,7% przypadków, przy ośmiu i więcej już w 72,9%.

Dlaczego patrzeć na medianę, a nie na średnią liczbę ofert?

Średnią zawyżają nieliczne części z bardzo dużą liczbą ofert. Mediana wynosi 2, a średnia 2,79, i to mediana wierniej oddaje typowy przetarg oraz realny poziom konkurencji.

Skąd pochodzą dane?

Z 420 886 polskich postępowań w reżimie ustawy Pzp z danymi o liczbie ofert, opartych na protokołach z otwarcia ofert i ogłoszeniach o wyniku postępowania. Kluczowa liczba pochodzi z okna od lutego do września 2026.

Jak sprawdzić liczbę ofert w mojej branży?

Najszybciej w bezpłatnym raporcie Playground. Po wpisaniu adresu strony firmy raport pokazuje między innymi, ile postępowań w Twojej branży miało tylko jedną ofertę.

Chcesz zobaczyć, jak Minerva czyta pełną dokumentację konkretnego postępowania i wspiera decyzję o starcie? Umów rozmowę, a pokażemy analizę na Twoich postępowaniach.

Umów rozmowę w 30 sekund

Otrzymasz:

Nagranie wideo aplikacji odrazu po umówieniu spotkania
Prezentację platformy dopasowaną do Twojej firmy
Pokaz kluczowych funkcji w praktyce
Konkretne przykłady pracy z przetargami
Odpowiedzi na pytania o wdrożenie i możliwości systemu
Umów rozmowę

Zaufało nam 450+ organizacji, od rozwijających się firm po duże przedsiębiorstwa.